Wróć do aktualności

Maja Chwalińska szła po wygraną. A potem przyszedł uraz…

weszlo.com·poniedziałek, 29 czerwca 2026

Maja Chwalińska po sukcesie na Roland Garros głównie odpoczywała. Nie wystąpiła w tym sezonie w żadnym turnieju na trawiastych kortach, na Wimbledon przyjechała niemalże „z marszu”. Ale że dostała dziką kartę i była rozstawiona, to trafiła w pierwszej rundzie na Mananchayę Sawangkaew z Tajlandii. W tym spotkaniu wszystko szło dobrze… aż do piłki meczowej. Wtedy Chwalińska poślizg

Czytaj pełny artykuł